Wcześniej syn w miarę jadł swoje posiłki, ale od jakiegoś czasu zauważyłam że ma z tym problem. Obecnie jeszcze ząbkuje i jest na etapie wyrzynających się kłów. Przy wychodzących trzonowcach potrafił przez okres 2-óch tygodni przyjmować tylko pierś, a inne posiłki poszły w odstawkę. Śniadania, kolację oraz przekąski zje bez problemu ale jeśli chodzi o obiadek zrobiony przeze mnie to już jest ciężko. Raz zje troszkę więcej a raz ledwo 3-4 łyżki. Zastanawiałam się nad zakupem preparatu wspomagającego apetyt..
Może ja już zaczynam świrować
może to tylko jest okres przy ząbkowaniu lub jeszcze nie do końca jest zainteresowany pokarmem stałym.. nie mam już siły.. próbuje każdego sposobu by syn zaczął jeść i przybierać na wadze ( podczas szczepień pokazało 10.1 kg ) 


