
Depresja poporodowa

Na Twoje pytania odpowiada
Położna Ewa Bagińska - Specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa neonatologicznego
Co pomaga na zgagę w ciąży? Kiedy poczuję pierwsze ruchy dziecka? Co to jest kwas foliowy? Chętnie odpowiem na te oraz inne Wasze pytania.
Zadawanie pytań ekspertom lub włączenie się do dyskusji jest możliwe dopiero po zalogowaniu się w Klubie. Pytania zadajesz anonimowo (pod nickiem). Przed pierwszym zalogowaniem na Forum zostaniesz poproszony/a o zaakceptowanie ne-etykiety oraz o podanie swojego nicku.
Depresja poporodowa
Czy ktoś może z tym walczył? Jak sobie z tym poradzić?
Depresja poporodowa
Moze jakieś leki wybierz się do psychologa póki nie jest za późno ja od niedawna przechodzę depresje ale z łóżka normalnie wstaję ogarniam dom dzieci szkole itd ale jak padam ze zmęczenia odpoczywam godzinke Taką pomoc psychologiczną uzyskasz tutaj https://olgarymkiewicz.pl/oferta/psycholog-online/
Depresja poporodowa
Cześć,
przede wszystkim dobrze, że jesteś świadoma, że możesz mieć tego typu problem. Myślę, że dobrze jest sprawdzić, czy w Twojej okolicy albo online nie ma jakiejś pomocy psychologicznej dla kobiet w okresie poporodowym - przykładowo w Warszawie ruszyła tego typu pomoc w szpitalu św. Zofii, oferowana kobietom do roku po porodzie. Jeśli masz taką możliwość - porozmawiaj z psychiatrą, który oceni, czy rzeczywiście jest to depresja, czy może spadek nastroju, który minie, i który zdecyduje, czy warto podjąć farmakoterapię. Istnieją leki, które są bezpieczne do stosowania przy karmieniu piersią, więc tym nie musisz się martwić.
Ze swojej perspektywy powiem, że nie warto bagatelizować swojego nastroju. Oczywiście nie zawsze będzie on oznaczał depresję, bo choćby samo niewyspanie przy małym dziecku czy brak jakiegokolwiek czasu dla siebie są po prostu dołujące, ale warto adresować problem, gdy tylko się pojawia, bo potem odbija się to na kobiecie i na dziecku (nie masz siły się nim opiekować, jesteś sfrustrowana, robisz sobie zbędne wyrzuty jako matka). Jeśli masz kogoś, kto może Cię choć trochę odciążyć w obowiązkach, to skorzystaj z tego. Jeśli nie masz, to pomaga często znalezienie jakieś innej matki na podobnym etapie rozwoju dziecka, z którą będziesz mogła sobie po prostu "ponarzekać", czyli wyrzucać z siebie negatywne emocje wprost do osoby, która je zrozumie. Mnie to bardzo pomogło.
Trzymam kciuki, żebyś znalazła pomoc, której potrzebujesz.
przede wszystkim dobrze, że jesteś świadoma, że możesz mieć tego typu problem. Myślę, że dobrze jest sprawdzić, czy w Twojej okolicy albo online nie ma jakiejś pomocy psychologicznej dla kobiet w okresie poporodowym - przykładowo w Warszawie ruszyła tego typu pomoc w szpitalu św. Zofii, oferowana kobietom do roku po porodzie. Jeśli masz taką możliwość - porozmawiaj z psychiatrą, który oceni, czy rzeczywiście jest to depresja, czy może spadek nastroju, który minie, i który zdecyduje, czy warto podjąć farmakoterapię. Istnieją leki, które są bezpieczne do stosowania przy karmieniu piersią, więc tym nie musisz się martwić.
Ze swojej perspektywy powiem, że nie warto bagatelizować swojego nastroju. Oczywiście nie zawsze będzie on oznaczał depresję, bo choćby samo niewyspanie przy małym dziecku czy brak jakiegokolwiek czasu dla siebie są po prostu dołujące, ale warto adresować problem, gdy tylko się pojawia, bo potem odbija się to na kobiecie i na dziecku (nie masz siły się nim opiekować, jesteś sfrustrowana, robisz sobie zbędne wyrzuty jako matka). Jeśli masz kogoś, kto może Cię choć trochę odciążyć w obowiązkach, to skorzystaj z tego. Jeśli nie masz, to pomaga często znalezienie jakieś innej matki na podobnym etapie rozwoju dziecka, z którą będziesz mogła sobie po prostu "ponarzekać", czyli wyrzucać z siebie negatywne emocje wprost do osoby, która je zrozumie. Mnie to bardzo pomogło.
Trzymam kciuki, żebyś znalazła pomoc, której potrzebujesz.

Depresja poporodowa
Dzień dobry,
Depresja poporodowa to coś, z czym naprawdę mierzy się wiele kobiet – choć często w ciszy i poczuciu wstydu. Jako położna chcę Pani powiedzieć jasno: nie jest Pani sama i jest to stan, który można leczyć i z którego można wyjść. To nie jest „słabość” ani „brak wdzięczności za dziecko”, tylko realne zaburzenie związane m.in. z ogromnymi zmianami hormonalnymi, zmęczeniem, stresem i nową odpowiedzialnością. W literaturze neonatologicznej i perinatalnej podkreśla się też, że zdrowie psychiczne matki ma ogromny wpływ na przebieg połogu i rozwój dziecka, dlatego tak ważne jest, żeby tego nie ignorować .
Objawy mogą być różne: smutek, płaczliwość, poczucie bezradności, brak więzi z dzieckiem, lęk, drażliwość, problemy ze snem (niezależne od opieki nad noworodkiem), czasem nawet myśli rezygnacyjne. To już sygnał, że potrzebne jest wsparcie.
Co pomaga? Przede wszystkim – nie zostawać z tym samej. Rozmowa z kimś zaufanym (partner, bliska osoba) to pierwszy krok. Bardzo ważne jest też skontaktowanie się ze specjalistą – psychologiem, psychiatrą lub położną środowiskową, która może pokierować dalej. Czasem wystarcza psychoterapia, czasem potrzebne jest leczenie farmakologiczne – i to też jest bezpieczne, również przy karmieniu piersią, jeśli jest dobrze dobrane.
Z praktycznych rzeczy: warto zadbać o podstawy – sen (nawet krótkie drzemki), regularne jedzenie, choć minimalny czas tylko dla siebie. Nie należy bać się prosić o pomoc przy dziecku czy w domu – to nie jest luksus, tylko potrzeba. Dobrze działa też kontakt z innymi mamami – grupy wsparcia, nawet online, bo pozwalają zobaczyć, że inne kobiety czują podobnie.
Najważniejsze jest to, że depresja poporodowa jest do wyleczenia, ale wymaga zauważenia i zaopiekowania. Im szybciej zostanie wdrożona pomoc, tym szybciej pojawi się poprawa samopoczucia.
Mam nadzieję, że Pani również uzyska taką pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa Bagińska
Depresja poporodowa to coś, z czym naprawdę mierzy się wiele kobiet – choć często w ciszy i poczuciu wstydu. Jako położna chcę Pani powiedzieć jasno: nie jest Pani sama i jest to stan, który można leczyć i z którego można wyjść. To nie jest „słabość” ani „brak wdzięczności za dziecko”, tylko realne zaburzenie związane m.in. z ogromnymi zmianami hormonalnymi, zmęczeniem, stresem i nową odpowiedzialnością. W literaturze neonatologicznej i perinatalnej podkreśla się też, że zdrowie psychiczne matki ma ogromny wpływ na przebieg połogu i rozwój dziecka, dlatego tak ważne jest, żeby tego nie ignorować .
Objawy mogą być różne: smutek, płaczliwość, poczucie bezradności, brak więzi z dzieckiem, lęk, drażliwość, problemy ze snem (niezależne od opieki nad noworodkiem), czasem nawet myśli rezygnacyjne. To już sygnał, że potrzebne jest wsparcie.
Co pomaga? Przede wszystkim – nie zostawać z tym samej. Rozmowa z kimś zaufanym (partner, bliska osoba) to pierwszy krok. Bardzo ważne jest też skontaktowanie się ze specjalistą – psychologiem, psychiatrą lub położną środowiskową, która może pokierować dalej. Czasem wystarcza psychoterapia, czasem potrzebne jest leczenie farmakologiczne – i to też jest bezpieczne, również przy karmieniu piersią, jeśli jest dobrze dobrane.
Z praktycznych rzeczy: warto zadbać o podstawy – sen (nawet krótkie drzemki), regularne jedzenie, choć minimalny czas tylko dla siebie. Nie należy bać się prosić o pomoc przy dziecku czy w domu – to nie jest luksus, tylko potrzeba. Dobrze działa też kontakt z innymi mamami – grupy wsparcia, nawet online, bo pozwalają zobaczyć, że inne kobiety czują podobnie.
Najważniejsze jest to, że depresja poporodowa jest do wyleczenia, ale wymaga zauważenia i zaopiekowania. Im szybciej zostanie wdrożona pomoc, tym szybciej pojawi się poprawa samopoczucia.
Mam nadzieję, że Pani również uzyska taką pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa Bagińska